Sesja rodzinna lifestyle

Przepis na moją sesję idealną...

Każda sesja, którą wykonuję umacnia mnie w przekonaniu, że kocham minimalizm, który opiera się na autentyczności. Krótko mówiąc, uwielbiam zdjęcia z duszą. Naturalne, te które ukazują spektrum emocji. Zdecydowanie wolę je od tych idealnie wypozowanych, perfekcyjnie oświetlonych i powtarzalnych ujęć. W konsekwencji, zawsze szukam również tego co jest pomiędzy tymi koniecznymi (wydawałoby się niektórym) ustawieniami. Ideałem jest więc dla mnie sesja rodzinna lifestyle.
Nie oznacza to, że nie robię takich typowych pozowanych ujęć. Czekam jednak z niecierpliwości, aż moi modele poczują się już swobodniej przed obiektywem. Wtedy to dopiero jestem w swoim żywiole.
naturalna sesja rodzinna
sesja rodzinna lifestyle
sesja rodzinna w plenerze
naturalna sesja dziecięca
sesja rodzinna lifestyle
sesja rodzinna w lesie

Tu nie o pozowanie chodzi...

...tylko o zabawę! Nie wyobrażam sobie pleneru rodzinnego polegającego na sztywnym pozowaniu i patrzeniu w obiektyw z wymuszonym uśmiechem. Dla mnie ideałem jest gdy moi modele zapominają o mojej obecności. Emocje, relacje to jest to co kocham najbardziej. Ruch, bieganie, skakanie, śmieszne minki i po raz pierwszy nie musisz się martwić żywiołowym dzieckiem. Taka właśnie jest sesja rodzinna lifestyle.
plener rodzinny w lesie
sesja lifestyle
plener lifestyle
diana pieróg
fotograf rodzinny mielec
sesja rodzinna mielec

100% miłości...

Spójrz tylko jaka miłość i szczęście boje od tej rodziny. Zdążyłam ich już poznać jak wspólnie szliśmy na miejsce pleneru. Ich otwartość rewelacyjnie wpłynęła na nasz kontakt. Czułam, że oni po prostu dobrze się bawią. To nie była sesja z konieczności. W związku z tym, nie przeszkadzały nam nawet atakujące nas, mimo użytych środków, komary. 😀
naturalna sesja plenerowa
sesja rodzinna plenerowa
sesja rodzinna
fotografia rodzinna
rodzina sesja zdjęciowa

Sesja rodzinna lifestyle

Podsumowując, to właśnie ona stanowi punkt odniesienia do pleneru idealnego. Pozowane zdjęcia też są fajne, ale uwielbiam jak uzupełniają je te mniej pozowane. Tak jak to widzisz, w powyższym przypadku. Które wolisz? Kwestia gustu. Ja pokochałam oba. Co więcej, również Ela pokochała obydwa te ujęcia swojej córki. Dokonała więc podwójnego wyboru i cieszę się, że pokrywał się on z moim. Bo nie wiem czy wiesz, ale zdjęcia z sesji rodzinnych otrzymujecie do wyboru. Powiem Ci więcej, zdarzyło mi się czasem, że mnie za to "przeklinano", bo ktoś nie mógł się zdecydować. 😀 Ja się oczywiście cieszę, że zdjęcia się podobają i wybierane są nie raz w nadprogramowej ilości. Tak również było w tym przypadku.
naturalna sesja zdjęciowa
sesja dziecięca lifestyle
sesja rodzinna w plenerze
search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close