Sesja roczkowa Ignasia

Dzisiejszy wpis jest dla mnie wyjątkowy, a to dlatego, że jego bohaterami są najbliższe mi osoby, ale nie tylko dlatego.
Dokładnie rok temu na świat przyszedł mój syn - Ignaś. Tak, to już rok... jestem przerażona tym jak ten czas szybko leci... pamiętam jak jeszcze niedawno dzieliłam się tutaj postem z sesji noworodkowej, a nawet mini sesji w szpitalu 48 godzin po porodzie. Z pomocą męża wykonałam kilka niepowtarzalnych i wyjątkowych dla mnie ujęć. Chętnie wracam do tych zdjęć - jeśli jeszcze nie miałaś okazji ich zobaczyć - zapraszam tutaj.
Dziś natomiast dzielę się sesją roczkową, którą chciałam ująć jak najbardziej naturalnie - skupiając się na emocjach. Bez zbędnych detali odwracających uwagę. Czysty minimalizm. Myślę, że to mi się udało. Wydaje mi się, że ujęcia które powstały będą zawsze "modne", ponadczasowe, a taką fotografię właśnie chciałabym tworzyć. Postanowiłam stopniowo ograniczać w sesjach zbędne detale. Nie zrozumcie mnie źle, nie uważam, że stylizowane zdjęcia są złe. Po prostu z czasem odkryłam, że chyba nie do końca są w moim stylu. To co się dla mnie liczy to emocje, wasze relacje, bliskość. W życiu cenię sobie taką prostotę i naturalność. Chciałabym, by zdjęcia, które tworzę, stylem odzwierciedlały moją osobowość i wierzę, że uda mi się trafić na klientów, którzy podzielają mój sposób patrzenia na fotografię.
Zdjęcia, które powstały uwielbiam, nie tylko ze względu na to, że znajdują się na nich bliskie mi osoby, chociaż na pewno nie pozostaje to bez wpływu na ich odbiór, ale również dlatego, że emocje grają w nich główną rolę. Pozwoliłam na nich by moje dzieci były po prostu sobą - a sobą są wtedy gdy wszędzie ich pełno, gdy szaleją i broją. Dotyczy to zwłaszcza mojej pierworodnej, ale synek dzielnie ją naśladuje 🙂 I mimo, że teraz przed nami trudny czas i, że inaczej wyobrażałam sobie czas pierwszych urodzin Ignasia, to jestem wdzięczna, za to, że ich mam, za to, że mogę z nimi być tak po prostu. Najważniejsze, że urodziny możemy spędzić razem! Obecna sytuacja jest dobrą lekcją pokory, uczy nas również cieszyć się z małych rzeczy. Staram się żyć tak na co dzień, no ale cóż, jestem tylko człowiekiem i zdarza mi się o tym zapominać 🙂 Dzisiaj cieszę się, że mamy siebie, a resztę odbijemy sobie później 🙂
Nie przedłużając, zapraszam do obejrzenia zdjęć. Mam nadzieję, że jak wszystko w końcu wróci do normy będę miała okazję wykonać dla Was niejedną taką sesję! Dajcie znać jak Wam się podoba! Zdrówka!
fotograf mielec
sesja roczkowa
sesja na roczek mielec
fotograf mielec
sesja rodzinna mielec
sesja lifestyle mielec
sesja domowa roczkowa
sesja na roczek mielec
fotograf mielec
fotograf mielec
fotograf mielec
fotograf mielec
fotograf mielec
fotograf mielec
fotograf mielec
sesja roczkowa
sesja na roczek mielec
fotograf mielec
sesja roczkowa
sesja na roczek mielec

search previous next tag category expand menu location phone mail time cart zoom edit close